Środa, 16 września 2026
Imieniny: Kornel, Cyprian, Edyta
Polityka Krajowa 01.09.2026 Wideo

87. rocznica wybuchu wojny: Tusk ostrzega przed powtórką błędów i wzywa do jedności

1 września 2026 r. na Westerplatte odbyły się uroczystości upamiętniające 87. rocznicę napaści Niemiec na Polskę. Premier Donald Tusk zaapelował do wolnego świata o solidarność z Ukrainą.
Wideo 87. rocznica wybuchu wojny: Tusk ostrzega przed powtórką błędów i wzywa do jedności

Głośny apel z Westerplatte: solidarność z Ukrainą to obowiązek

W środę, 1 września 2026 roku, na półwyspie Westerplatte odbyły się centralne obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Premier Donald Tusk, przemawiając do zgromadzonych, w mocnych słowach nawiązał do trwającej za polską granicą wojny. – „Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu” – mówił szef rządu, nawiązując do układu monachijskiego z 1938 roku, który otworzył Hitlerowi drogę do agresji.

Szef rządu podkreślił, że doświadczenia września 1939 roku muszą być przestrogą dla całego współczesnego świata. Najważniejszy wniosek z tamtych wydarzeń jest jednoznaczny: państwo napadnięte przez agresora nigdy nie może zostać samo. – „Dzisiaj to Rosja jest agresorem, a odpowiedzialnością Zachodu jest stanowcza postawa wobec niej” – dodał Tusk, wskazując, że obecnie Polska polega na własnej sile i realnych sojuszach, w których odgrywa istotną rolę. Premier zaznaczył, że nigdy więcej nie może powtórzyć się sytuacja, w której bezpieczeństwo naszego kraju zależy wyłącznie od bohaterstwa osamotnionych żołnierzy.

Westerplatte – symbol bohaterstwa i ofiary

Każdego roku na Westerplatte Polacy oddają hołd ofiarom II wojny światowej oraz przypominają o odpowiedzialności za jej wybuch. To właśnie tutaj, 1 września 1939 roku, o godzinie 4:45 rozpoczęła się niemiecka agresja na Polskę. Ostrzał polskiej składnicy wojskowej, bronionej przez załogę Wojskowej Składnicy Tranzytowej, stał się symbolicznym początkiem największego konfliktu zbrojnego w historii ludzkości. Przewaga wroga była przytłaczająca – obrońców było około 20 razy mniej niż nacierających sił niemieckich. Mimo to przez siedem dni stawiali oni bohaterski opór.

Premier Tusk przypomniał, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spoczywa na hitlerowskich Niemczech oraz sowieckiej Rosji. – „Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości” – podkreślił. Historycy szacują, że w latach 1939–1945 zginęło około 80 milionów ludzi, w tym 6 milionów obywateli polskich – to liczby, które do dziś porażają skalą tragedii.

Lekcja z przeszłości: nie wolno bagatelizować zagrożenia

Przed wybuchem wojny świat zachodni przywódcy bagatelizowali niebezpieczeństwo, powtarzając: „to tylko Czechy”, „nie będziemy umierać za Gdańsk”, „może uda się uniknąć wielkiej wojny”. Tusk przestrzegł, że takie myślenie prowadzi donikąd. – „Jeśli my dzisiaj powiemy ‘to tylko Ukraina’, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu ‘to tylko Polska’. Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę” – mówił premier.

Historia Westerplatte przypomina, że bohaterstwo żołnierzy jest bezcenne, ale nie może zastępować siły państwa i solidarności sojuszników. Dziś, 87 lat po wybuchu II wojny światowej, ponownie trwa wojna – tym razem tuż za polską granicą. Tysiące ludzi, w tym dzieci, giną pod bombami w Ukrainie. Dlatego tak ważne stają się doświadczenia przeszłości, które powinny być przestrogą dla całego wolnego świata. – „Z ponurej lekcji II wojny światowej musimy wyciągnąć wniosek o solidarności, jedności zarówno narodu polskiego, jak i całego wolnego świata – Europy i Ameryki, Sojuszu Północnoatlantyckiego. To nie może być sojusz na papierze” – dodał.

Wojna za granicą – realne zagrożenie dla Polski i Europy

Premier zwrócił uwagę, że najbliższe miesiące mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa Polski i całego kontynentu. Polska już teraz jest ofiarą prowokacji i aktów dywersji, które – jak wskazują służby – mają znamiona działań rosyjskich. Podobne agresywne działania dotknęły Finlandię, Łotwę, Litwę, Estonię, Rumunię, Danię, a ostatnio także Niemcy. – „Za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby zorganizowały prowokację dronową w Lipsku. To może także i Niemcy, i Francuzi, i Włosi, i Hiszpanie, wszyscy bez wyjątku, wszystkie narody i wszyscy przywódcy wolnego świata zrozumieją, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam. Wiem – za dużo słów, za mało czynów – wielokrotnie słyszałem te słowa także od tych, którzy dzisiaj cierpią wskutek agresywnej postawy sąsiadów i wojny” – mówił.

To pokazuje, jak ważna jest dziś solidarność i wspólna odpowiedź państw europejskich na zagrożenia dla bezpieczeństwa. W obliczu rosyjskiej agresji nie możemy pozwolić sobie na politykę ustępstw, która w przeszłości doprowadziła do katastrofy. Bohaterstwo polskich żołnierzy podczas II wojny światowej nie może zostać zmarnowane przez powrót do błędnych decyzji. To Rosja rozpoczęła kolejną wojnę, a odpowiedzialnością całego świata Zachodu jest twarda postawa wobec niej.

Mrągowo pamięta – lokalne obchody i znaczenie dla regionu

Choć Westerplatte leży daleko od Mrągowa, pamięć o wydarzeniach 1 września 1939 roku jest tu wciąż żywa. Lokalne szkoły, organizacje kombatanckie i samorząd od lat organizują uroczystości pod Pomnikiem Poległych w Parku im. Generała Władysława Sikorskiego. Mieszkańcy Mrągowa, podobnie jak cała Polska, doskonale rozumieją, czym jest zagrożenie ze wschodu – wielu z nich ma w rodzinach historie zesłańców na Sybir czy żołnierzy Armii Krajowej działających na tych terenach.

Wojna w Ukrainie sprawiła, że mrągowscy samorządowcy i mieszkańcy aktywnie włączyli się w pomoc uchodźcom – w mieście działały punkty recepcyjne, a lokalne firmy i organizacje pozarządowe organizowały zbiórki darów. To właśnie ta lokalna solidarność pokazuje, że nauka z Westerplatte nie poszła w zapomnienie. – „Jeśli my tutaj, w Mrągowie, powiemy, że to nie nasza sprawa, to za kilka lat problem może zapukać do naszych drzwi” – mówiła podczas ubiegłorocznych obchodów burmistrz Mrągowa, apelując o czujność i wsparcie dla potrzebujących. Dziś, gdy za wschodnią granicą giną ludzie, mieszkańcy regionu rozumieją, że bezpieczeństwo Polski buduje się nie tylko na granicach, ale także w każdym mieście i wsi.

Liczby, które powinny dać do myślenia

Obchody rocznicowe to dobry moment, by przypomnieć kluczowe fakty i liczby, które pokazują skalę ówczesnej tragedii oraz współczesnych zagrożeń. Warto o nich pamiętać nie tylko od święta, ale na co dzień.

  • 1 września 1939 r. – atak Niemiec na Polskę, początek II wojny światowej; obrońców Westerplatte było ok. 20 razy mniej niż napastników.
  • 80 milionów – łączna liczba ofiar II wojny światowej, w tym 6 milionów obywateli polskich.
  • 87 lat – tyle minęło od wybuchu wojny; 2026 rok – trwa wojna w Ukrainie, która rozpoczęła się 24 lutego 2022 r.
  • 7 dni – tyle trwała bohaterska obrona Westerplatte, mimo ogromnej przewagi wroga.
  • Kraje dotknięte rosyjską dywersją: Polska, Finlandia, Łotwa, Litwa, Estonia, Rumunia, Dania, Niemcy.

Premier Tusk zakończył swoje wystąpienie apelem, który powinien być drogowskazem dla wszystkich przywódców: „Mając w pamięci 80 mln ofiar II wojny światowej, w tym 6 mln obywateli Polski, dziś głośno z Westerplatte krzyczymy do całego świata: bądźcie solidarni! Musimy pomóc Ukrainie przetrwać. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może powtórzyć się Monachium, nie może powtórzyć się polityka ustępowania złu”. To przesłanie, wygłoszone w miejscu, które stało się symbolem polskiego oporu, powinno być słyszane w każdym zakątku Europy – od Lizbony po Tallin.